Powołanie kapłańskie jest darem Bożym, stanowiącym niewątpliwie wielkie dobro dla tego, dla kogo jest przede wszystkim przeznaczone. Ale jest to również dar dla całego Kościoła, dobro dla jego życia i misji. Kościół przeto winien chronić ten dar, cenić go i miłować” (św. Jan Paweł II, Pastores dabo vobis 41).

Jednymi z ważniejszych chwil w życiu kleryka są te, kiedy może on podzielić się doświadczeniem Boga ze wspólnotą wierzących. Dlatego też dwa dni w roku alumni naszego seminarium wraz z księżmi profesorami udają się do parafii poszczególnych dekanatów, aby głosić Słowo Boże i dzielić się żywym świadectwem swojego powołania. To wszystko związane jest z tzw. Niedzielą Seminaryjną.

– Jadąc do danej parafii służymy podczas Mszy Świętej, spotykamy się z grupami parafialnymi oraz mamy możliwość podzielenia się swoim spotkaniem z żywym Chrystusem – dzieli się z nami Czarek, kleryk III roku. – Czujemy, że wiele dajemy, choć częściej niż się wydaje otrzymujemy o wiele więcej. To nie są tylko drobne gesty, to jest zazwyczaj modlitwa, która nam towarzyszy przez cały czas formacji. Odczuwamy to, że są takie osoby, które podejmują różnego rodzaju zobowiązania dla seminarium. Wiemy także, że w różnych zakątkach naszej diecezji są ludzie, którzy należą do Towarzystwa Przyjaciół naszego seminarium. Dlatego staramy się do nich dotrzeć nie tylko duchowo i przez korespondencję, ale także osobiście – tłumaczy nasz rozmówca.

Niemożliwe jest spotkanie ze wszystkimi jednocześnie, dlatego klerycy goszczą w każdej z parafii mniej więcej co trzy lata. W tym roku akademickim seminarium dotarło do wspólnot dekanatów tomaszowskiego i szydłowieckiego.

Karol Dobrasiewicz, rok III

KS. ZBIGNIEW NIEMIRSKI /FOTO GOŚĆ

3