STRONA GŁÓWNA arrow DUSZPASTERSTWO arrow Świetlica "Karan"
Świetlica "Karan" PDF Drukuj Email
Wpisał: al. Grzegorz Opiela   
05.03.2009.

ImageOd października 2008 roku klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu podjęli współpracę ze stowarzyszeniem KARAN. Pełna nazwa stowarzyszenia to Katolicki Ruch Antynarkotyczny, powstały w 1987 roku z inicjatywy księdza Pawła Bronisława Rosika. W Radomiu stowarzyszenie Karan działa od 1996 roku,a świetlica ma swoją siedzibę przy ulicy Reja 5. Obecnie dyrektorką Karanu jest pani Dorota Chmiel, której dzielnie pomagają wychowawcy oraz liczni wolontariusze, którzy swoją posługę realizują bezinteresownie i nieodpłatnie. Świetlica skupia około pięćdziesięciorga dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Od poniedziałku do piątku dzieci spotykają się na wspólnych zajęciach, na których mogą rozwijać swoje talenty, ale również posilić się na wspólnym posiłku.


ImageWzajemna współpraca między Seminarium a Karanem to głównie cotygodniowy wolontariat alumnów w świetlicy Karan. W każdą środę klerycy w ramach swojego czasu wolnego przyjeżdżają do świetlicy i prowadzą katechezy dla dzieci i młodzieży. Poprzez katechizację alumni przybliżają dzieciom Boga, które ze względu na swoją sytuację rodzinną często są bardzo zagubione. Każda katecheza to wielkie wyzwanie, gdyż zarówno dzieci jak i młodzież są bardzo wymagający. Jednak już sama katecheza to olbrzymie doświadczenie, które z pewnością zaowocuje w przyszłości w katechizacji w szkole. W ramach wolontariatu alumni pomagają dzieciom również w odrabianiu lekcji oraz spędzają z nimi czas wolny w czasie którego organizują różne gry i zabawy. Najważniejszą rzeczą jest „być” z dziećmi, towarzysząc im w ich rozwoju. Klerycy bardzo chętnie podejmują tę praktykę duszpasterską, a świadczy o tym chociażby fakt, iż regularnie ok. 18 kleryków podzielonych na cztery grupy angażuje się we współpracę z Karanem.


ImageAtmosfera jaka panuje w Karanie jest bardzo rodzinna i serdeczna. Dzieci do wychowawców i kleryków zwracają się „ciociu” i „wujku”. Dzięki temu wychowankowie dorastają mimo swoich braków emocjonalnych i dysfunkcji rodzinnych w optymalnych warunkach przyjaźni i wzajemnej życzliwości. Wolontariat w Karanie daje wiele radości i przyjemności z tego, że każdy z nas, kleryków może dać coś z siebie, może podzielić się swoimi talentami. Z drugiej strony od tych dzieci można się wiele nauczyć, chociażby zdrowego spojrzenia na świat przepełniony dziś konsumpcjonizmem i hedonizmem! Pomagając w Karanie kierujemy się złotą zasadą:„Każdy jest nauczycielem: im częściej spotykasz ludzi i z nimi rozmawiasz, tym więcej ich rozumiesz. Na przykład dziecko z ulicy, które się uśmiecha jest nauczycielem, bo przypomina o tym, żeby się uśmiechać”. Trzeba być jak dziecko, aby wejść do Królestwa Niebieskiego, zawsze szczere i czystego serca!