O powołaniu

Zamyślenie nad tajemnicą powołania rozpocznijmy od refleksji Jana Pawła II: „Historia mojego powołania kapłańskiego? Historia ta znana jest przede wszystkim Bogu samemu. Każde powołanie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w swoim życiu. Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy” (Jan Paweł II, Dar i tajemnica).

Powołanie kapłańskie jest tajemnicą Bożego wybrania: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16). „Nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga” (Hbr 5,4). „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” (Jr 1,5). Bóg powołuje, wybór należy do Niego, powołuje kogo chce i jak chce, wzywa człowieka niejako u zarania jego istnienia – już w łonie matki. Powołanie to wielka tajemnica – żaden z powołanych nie wie, dlaczego Bóg jego właśnie powołał, dlaczego w takim momencie i w taki, a nie w inny sposób. Powołany jednak musi odpowiedzieć w sposób wolny. Czym jest zatem powołanie? Czy można w jakiś sposób je określić, zdefiniować?

Powołać, to znaczy wezwać kogoś, zaprosić. W powołaniu spotykają się dwie osoby: Powołujący Bóg i powoływany człowiek. Bóg odzywa się do człowieka a człowiek próbuje rozpoznać głos Powołującego go Boga i dać odpowiedź.
W Biblii jest wiele opowiadań mówiących o powołaniu: przykładowo wymieńmy tu historię Abrahama, Mojżesza, Samuela, Dawida, Izajasza, Piotra, Jana. Oczywiście jest jeszcze wiele innych tekstów, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, których tematem jest powołanie.

Istotną sprawą w spotkaniu Boga i człowieka jest wiara. Ona stanowi płaszczyznę bardzo ważną nie tylko w momencie wyboru i decyzji, ale będzie ważna przez cały czas. Obaj, zarówno Abraham jak i Mojżesz uwierzyli Bogu, gdy ten kazał im zostawić wszystko i pójść. Uwierzyli wbrew wszystkiemu, i byli wierni, pomimo wahań, do końca. Powołany musi być człowiekiem zawierzenia. To zawierzenie ciągle ponawiane będzie nadawać swoisty dynamizm drodze życia, która od momentu pójścia za głosem wzywającego Boga będzie drogą wiary stale odkrywanej i potwierdzanej. Powołany przede wszystkim jest człowiekiem wiary.

Wiara zaś rodzi się ze słuchania. „Mów Panie, bo sługa Twój słucha”. Postawa Samuela otwarta na Słowo Boga – „mów Panie”, staje się szczególnym kryterium. Powołany poruszający się stale w wierze, nasłuchujący głosu Powołującego Boga, musi być posłuszny Słowu. Słucham, słyszę i jestem posłuszny. Wiara i posłuszeństwo. Posłuszeństwo zaś będzie zakładać stałe zostawianie swojego życia, swoich planów, marzeń na rzecz tego, czego oczekuje Bóg i choć nie zawsze jest to łatwe, to konieczność takiej właśnie postawy determinuje w jakimś sensie życie powołanego nadając sens wybranej drodze.

Również każdy powołany doświadczywszy wielkości daru odkrywa swoją małość i niegodność, a nawet grzeszność i nieprzydatność – są przecież lepsi, bardziej kompetentni, świętsi (wymawiający się Mojżesz, Izajasz, grzeszny i słaby Dawid, lękający się Piotr). Pomimo takiego odczucia, które jest zresztą prawdziwe – pokorne przyjęcie decyzji Boga sprawia, że słaby człowiek staje się skutecznym narzędziem w ręku Boga. W powołaniu zatem ogromnie ważna jest wiara, otwartość na Słowo, zgoda na pozostawienie wszystkiego ze względu na Boga i świadomość własnej słabości. Reszty dopełnia Bóg swoją łaską.

Pomiędzy powołującym Bogiem a powoływanym człowiekiem rodzi się jedyna z możliwych relacji – miłość. Można powiedzieć, że Bóg powołując zakochuje się w człowieku, którego wybiera dla siebie. Każdy powołany może powiedzieć: Bóg kiedyś zakochał się we mnie i kocha mnie, i wiem, że nigdy to się nie zmieni. Każdy powołany pragnie też odpowiedzieć na tę miłość: pragnę kochać tak, jak zostałem pokochany. Życie zaś Powołującego i powołanego jest nieustanną tęsknotą „niespokojnych serc” szukających się wzajemnie. Powołanie, zwłaszcza kapłańskie, jest ogromnym darem, jest tajemnicą miłości, jest przepięknym misterium, w którym posłuszna wiara przeplata się z całkowitym oddaniem Bogu i człowiekowi. I jest służbą, która w prosty sposób pozwala powołanemu stać się darem.

Proście Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje pola.

Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł? Oto ja, poślij mnie!

Chciałbyś porozmawiać o swoim powołaniu? Czujesz w sercu wezwanie do pełnienia posługi kapłańskiej w Kościele?

Wahasz się w swojej decyzji? Napisz do Ojca Duchownego naszego seminarium.

powolanie.wsdradom@gmail.com