Za Cecylią pewna droga

Dzień 22 listopada jest w Kościele dorocznym wspomnieniem świętej Cecylii – dziewicy i męczennicy, patronki muzyki kościelnej. Modlitwa, szczególnie wspólnotowa, bardzo często znajduje swój wyraz w muzyce. Obchód ten jest więc ważnym dniem w naszym seminarium i nosi miano „Cecyliady”.

Tegoroczne uroczystości rozpoczęła Msza święta, której przewodniczył ks. prał. Wojciech Szary, dyrektor Diecezjalnego Studium Organistowskiego w Radomiu i odpowiedzialny na muzykę kościelną w diecezji. Podczas homilii przedstawił on postać św. Cecylii, która z miłości oddawszy życie Chrystusowi poprzez ślub czystości, przypieczętowała tę miłość męczeńską śmiercią. Pochodząca z III w. rzymska święta jest wzorem ogromnej wierności i ufności wobec Boga. Według legendy miała grać na organach wodnych, choć prawdopodobnie mógł być to inny instrument, taki jak harfa. Ks. rektor Jarosław Wojtkun we wstępie do liturgii podkreślił wagę muzyki podczas formacji seminaryjnej. Powołując się na „Ratio studiorum” – część dokumentu określającego zasady formacji w polskich seminariach, zaznaczył, że to, co w seminarium związane z muzyką, jest alumnowi niezbędne w przyszłej roli ewangelizacyjnej. Dodał także, że oprawa muzyczna pomaga w głębszym przeżywaniu liturgii. Nie jest więc ona dodatkiem do liturgii, ale jej integralną częścią.

Dalsza część świętowania miała miejsce w auli muzycznej. Odbyło się tam oficjalne włączenie do grona chórzystów nowych członków spośród alumnów pierwszego, drugiego i trzeciego roku. Wspomnienie św. Cecylii to także okazja do podziękowania kończącym posługę w chórze diakonom, którzy od początku formacji seminaryjnej gorliwie uczestniczyli w życiu chóru kleryckiego. Nie mogło też zabraknąć podziękowań dla ks. prof. Andrzeja Zarzyckiego, wykładowcy muzyki kościelnej, który z oddaniem opiekuje się również seminaryjnym chórem. Okazją do życzeń dla księdza profesora stał się także nadchodzący dzień jego imienin.

Święta Cecylia bezgranicznie oddała się Chrystusowi – najpierw w cnocie czystości, a następnie poprzez swoją męczeńską śmierć. Niech jej prawe życie będzie przykładem dla organistów, kantorów i chórzystów, a jej wstawiennictwo pozwoli wszystkim zatroskanym o muzykę kościelną zaśpiewać Bogu pieśń uwielbienia w przyszłym życiu. Oby urzeczywistniały się słowa pieśni:

„W szczęściu nieba, u stóp Boga

Śpiewa zastęp dusz przeczystych;

Za Cecylią pewna droga

Do przybytków wiekuistych”.

 

al. Krzysztof Goworek, rok I