Święci wychowują Świętych

W czwartkowy wieczór 16 maja, alumni obejrzeli film „Człowiek Boga”. To opowieść o losach bł. ks. Władysława Bukowińskiego (1904-74), który ponad 13 lat spędził w sowieckich łagrach i więzieniach. W tak trudnych warunkach, potajemnie odprawiał Msze Święte, spowiadał, nauczał o Bogu i był Apostołem wśród więźniów. Został zdradzony, a jednak był w stanie pokonać niechęć i nienawiść wobec tych, przez których cierpiał. Jego odwagę i poświęcenie podziwiał kard. Karol Wojtyła, kiedy spotkał się z Bukowińskim jeszcze za czasów swojej posługi w Krakowie.

To wszystko miało za zadanie przygotować wspólnotę seminaryjną do niedzielnego Dnia Skupienia. Poprowadził go ks. Jan Nowak z archidiecezji Krakowskiej, który był postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Ks. Bukowińskiego. Przybył on do Radomskiego Seminarium z relikwiami błogosławionego.

Podczas konferencji, duszpasterz starał się ukazać jeszcze głębiej postać niestrudzonego misjonarza Kazachstanu. Jego życiorys jest niezwykły. Otóż Bukowiński po studiach prawniczych i teologicznych przyjął święcenia kapłańskie. Aresztowany przez władze sowieckie przebywał 2 lata w więzieniu oraz 8 lat w sowieckich łagrach, gdzie ciężko pracował między innymi w kopalni miedzi. Po wyjściu z obozu pracy został zesłany do Karagandy w Kazachstanie, gdzie do połowy 1956 r. prowadził pracę duszpasterską. Tam znowu go aresztowano. Po wyjściu z więzienia pełnił dalej pracę duszpasterską w domach ludzi wierzących w Karagandzie. W czerwcu 1955 r. miał możliwość repatriacji do Polski. Wiedział jednak, że jego posługa jest niezbędna w Kazachstanie, więc zdecydował się pozostać tam, stając się w ten sposób obywatelem Związku Radzieckiego.

Ks. Nowak kończąc jedną ze swoich konferencji zacytował fragment wspomnień błogosławionego: „Nie wiem, co przyniesie przyszłość, nawet najbliższa, mnie i moim przyjaciołom pracującym w duszpasterstwie w Związku Radzieckim. Nie wiemy, w jaki sposób Opatrzność Boża czuwać będzie nad naszym Kościołem w tym kraju. Wiem tylko jedno, iż słodkie jest jarzmo Chrystusa, a brzemię Jego jest lekkie”.

To niezwykłe świadectwo apostołowania w tamtym czasie promieniuje do dziś. Sama postać Ks. Bukowińskiego, jest wzorem do naśladowania dla alumnów, kapłanów i świeckich. Niestrudzony ewangelizator, nigdy źle nie mówiący o oprawcach, uczący przebaczenia i miłosierdzia. Sam mówił o sobie: ,, nawet po śmierci, będę apostołował”. Te słowa urzeczywistniają się każdego dnia, w każdej z modlitw za jego przyczyna i dziełach którym patronuje.

Dzień Skupienia zakończył się wspólną modlitwą Koronki do Bożego Miłosierdzia w intencji Kościoła w Kazachstanie oraz o szybką kanonizacje Ks. Władysława Bukowińskiego.


al. Dawid Bukalski, rok I