W trosce
o dojrzałe relacje

Wielki Post to czas, w którym jesteśmy zaproszeni do tego, by przyjrzeć się naszym relacjom z Bogiem i drugim człowiekiem. Dotyczy to szczególnie alumnów, którzy w swoim przyszłym kapłańskim życiu będą pomagać ludziom w dojściu do Boga i samemu żyć z Nim w przyjaźni.

Dlatego w dniach od 17 do 18 marca wspólnota radomskiego seminarium przeżywała swój wielkopostny dzień skupienia. Poprowadziła go s. Anna Hyszko CHR z Zawichostu, ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Jadwigi Królowej Służebnic Chrystusa Obecnego (jadwiżanki wawelskie). Ta wspólnota jest stosunkowo młoda i mało znana. Została bowiem założona w 1990 r. w Krakowie przez bp. Wacława Świerzawskiego. Jej charyzmatem jest wielbienie Boga obecnego i działającego w liturgii, a także pomaganie ludziom w dojściu do Źródła, jakim jest Chrystus, działający w sakramentach.

Na rozpoczęcie dnia skupienia siostra wręczyła klerykom obrazki przedstawiające ikonę koptyjską z VI w., zatytułowaną „Chrystus i św. Menas”, zwaną także „Ikoną Przyjaźni”. Przedstawia ona Jezusa, który siedząc obok Menasa, obejmuje go prawą ręką na znak przyjaźni.

Siostra Anna na podstawie tej ikony tłumaczyła, że Chrystus wychowuje do życia z Nim w przyjaźni. Do każdego z nas kieruje słowa: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi” (J 15,15). On jest w każdym czasie przy swoich przyjaciołach, obejmuje ich swoją prawicą, pozwalając jednocześnie, by oni też mogli budować relacje z innymi ludźmi. Mówiła o tym, jak powinna wyglądać przyjaźń, relacja kleryka z Bogiem, a także z tymi, których On postawi na drodze ich powołania: siostrami zakonnymi, kobietami. Pan bowiem stworzył ludzi, by nie żyli w samotności, lecz w kontakcie z Nim i bliźnimi.

Siostra Anna zauważyła też, że Chrystus obdarza uczestników liturgii „pocałunkiem” na znak miłości, przyjaźni. Kapłan całujący ołtarz i ewangeliarz jest „całowany” przez Syna Bożego.  Podczas ostatniej konferencji siostra odpowiadała na pytania, zadawane jej przez alumnów. Dotyczyły one głównie relacji z ludźmi, których seminarzyści spotkają na drodze swego powołania.

Patryk Korcz, rok I

WIĘCEJ ZDJĘĆ: GALERIA