Każde ważne wydarzenie w życiu człowieka wymaga refleksji nad tym, co już zanim, a także co przed nim. Takiej refleksji wymaga również stawanie u progu nowego roku liturgicznego, stawanie u bram otwierających okres Adwentu. Ta chwila refleksji to nic innego jak rekolekcje.

Tegoroczne rekolekcje adwentowe poprowadził ks. Wojciech Rzeszowski z Gniezna. Podczas swoich konferencji podkreślał, że aby dać się kształtować Bożemu słowu, należy, jak Maryja, robić miejsce dla tego, co Boże. Tematem rekolekcji były słowa z Księgi Rodzaju: „Nie jest dobrze, by człowiek był sam” (Rdz 2, 18). Ukazały on cechy,  jakie powinien posiadać kapłan. W tym miejscu rekolekcjonista odwołał się do słów papieża Benedykta XVI, który mówił o dwóch triadach. Pierwsza z nich to: dojrzałość, męstwo, zdolność do duchowego ojcostwa. Druga natomiast to: rzetelność, szczerość/otwartość, ufność w Boże Miłosierdzie.  Porównał serce Adama z pustym miejscem po wyjętej kości żebrowej do serca każdego z nas. Kapłanowi tę pustkę wypełnia głęboka relacja z Bogiem. Człowiek jest powołany do relacji. Każde spotkanie jest proste i trudne zarazem. Tylko zdolność do budowania relacji sprawia, że człowiek nie czuje się sam. Bardzo wymowne były słowa, które padły podczas jednej z konferencji: „sutanna nie daje sterylności”. Słowa te mogą szokować, ale mają one sens w kontekście budowania zdrowych relacji. Każde rekolekcje to chwila, by dostrzec swoje słabości, upadki, trudności oraz zawierzyć je Panu Bogu. Nieodzownym elementem ćwiczeń duchowych, jakimi są rekolekcje, jest sakrament pokuty i pojednania. To właśnie w konfesjonale możemy nauczyć się zdrowego przeżywania swojej grzeszności.

Dziękujemy bardzo ks. Wojciechowi za wygłoszone do nas słowo. Ufamy, że będzie ono w nas stopniowo rosło i przynosiło owoc.

Krystian Wieteska, rok III

2